KATARZYNA GAJGAŁ: TO BYŁ BARDZO DOBRY ROK
Reprezentacja.net
Jak spędziła Pani święta?
Katarzyna Gajgał:
- Święta minęły mi bardzo dobrze. Spędziłam je z synem, więc było rewelacyjnie. Wyjechaliśmy do Szczyrku, to wprawdzie blisko, ale najważniejsze, że przebywałam z dzieckiem. Spadł śnieg i mogliśmy poszaleć (uśmiech), spędzaliśmy całe dnie na sankach, nartach… Udało się zrealizować to, co najważniejsze, czyli pobyć dużo czasu w obecności syna.
Już 3. stycznia wystąpi Pani w Meczu Gwiazd. Cieszy się Pani z tego, że została wybrana przez kibiców?
- Na pewno będę wspominać ten rok bardzo dobrze. Udało mi się dostać do reprezentacji i pojechać na Igrzyska Olimpijskie, a to dla mnie duży sukces. - mówi w wywiadzie dla Reprezentacja.net środkowa bielskiej drużyny - Katarzyna Gajgał.
Reprezentacja.net
Jak spędziła Pani święta?
Katarzyna Gajgał:
- Święta minęły mi bardzo dobrze. Spędziłam je z synem, więc było rewelacyjnie. Wyjechaliśmy do Szczyrku, to wprawdzie blisko, ale najważniejsze, że przebywałam z dzieckiem. Spadł śnieg i mogliśmy poszaleć (uśmiech), spędzaliśmy całe dnie na sankach, nartach… Udało się zrealizować to, co najważniejsze, czyli pobyć dużo czasu w obecności syna.
Już 3. stycznia wystąpi Pani w Meczu Gwiazd. Cieszy się Pani z tego, że została wybrana przez kibiców?
- Bardzo cieszę się z tego wyróżnienia, tym bardziej, że jest to mecz charytatywny. Uważam, że takie spotkania są potrzebne. Jeżeli tylko można, to należy pomóc osobom, które tej pomocy potrzebują. Wiem, że to kibice-internauci wybierali zawodniczki, które zagrają, ale wydaje mi się, że powinny być troszkę inne reguły. Uważam, że powinny być bardziej pomieszane składy, bo w zasadzie trzy zespoły się spotkają i rozegrają ze sobą mecz.
Będzie to dość ciekawy mecz, bo bielszczanki zagrają po jednej stronie siatki z potencjalnie największymi rywalkami z Muszynianki …
- Myślę, że to nie ma większego znaczenia. Ten mecz będzie bardziej formą zabawy niż jakiejś większej rywalizacji. Mam nadzieję, że będzie to na tyle miłe widowisko, że ludzie, którzy przyjdą oglądać ten mecz, spędzą miło czas i popołudnie.
Dzień później rozegracie sparing z Muszynianką. Jak to będzie wyglądać?
- Nie wiem jeszcze, o której godzinie odbędzie się ten mecz. Z Nowego Sącza jedziemy do Muszyny i tam zagramy sparing z gospodyniami. Nie znam jeszcze szczegółów na temat przebiegu tego spotkania.
Będzie to spotkanie rozgrywane pod kątem przygotowania do kolejnych meczów rozgrywek europejskich?
- Najpierw gramy z Mielcem, potem z Jekaterinburgiem, o którym jak na razie nie wiemy nic. Na pewno nie będzie to łatwy przeciwnik. Wiadomo, że naszym celem jest awans do Final Four, bo jeszcze w nim nie grałyśmy. Myślę, że jesteśmy silnym zespołem i mamy naprawdę duże szanse na zwycięstwo. Potrzebujemy troszeczkę więcej pograć przed tym starciem, żeby wejść w rytm meczowy po przerwie świątecznej.
Po wznowieniu rozgrywek PLK zagracie z Mielcem. Liczycie na łatwy, prosty i przyjemny mecz?
- Z Mielcem nie gra się wcale łatwo, prosto i przyjemnie (uśmiech). Zresztą z nikim się tak nie gra. Takie zespoły jak Mielec podchodzą do starcia z nami myśląc: „bij tego, kto jeszcze nie przegrał, a może uda się im przegrać właśnie z nami, bo muszą mieć kiedyś słabszy dzień, bo muszą mieć jakiś chwilowy kryzys, który jest rzeczą normalną”. Mimo że nie liczymy na łatwe spotkanie, wiadomo, że chcemy wygrać. Nie zlekceważymy przeciwnika i podejdziemy do tego profesjonalnie.
Kończy się 2008 rok. Jak będzie go Pani wspominać?
- Na pewno będę wspominać ten rok bardzo dobrze. Uważam, że to było dla mnie bardzo dobre dwanaście miesięcy. Wiadomo, że nie wszystko układało się tak jak by się chciało, ale udało mi się dostać się do reprezentacji i pojechać na Igrzyska Olimpijskie, a to dla mnie duży sukces. Tym bardziej, że wróciłam do gry po ciąży i roku przerwy. W drugiej połowie roku jak na razie wygrywamy każdy mecz i wszystko idzie po naszej myśli. Tak więc to też jest zadowalające. Oby ten następny rok nie był gorszy od obecnego.
Czego więc życzyć Pani w 2009 roku?
- Przede wszystkim zdrowia i jakichś tam sukcesów. Wiadomo, że każdy sportowiec na to liczy. Myślę, że jak będzie zdrowie fizyczne i psychiczne, to sukcesy też przyjdą.
* Rozmawiała Renata Respondek – Reprezentacja.net







